Data publikacji: 2010-08-26
„Słowo klucz to komercjalizacja wiedzy. Badania naukowe muszą służyć biznesowi. Nie mogą być sztuką dla sztuki. W międzyczasie musimy systematycznie budować nasz własny ekosystem , oparty na polskiech możliwościach”- dzieli się swoimi spostrzeżeniami z „Gazetą Wyborczą” Piotr Ney dyrektor operacyjny Wrocławskiego Centrum Badan EIT+ .
Piotr Ney posiada bogate doświadczenie w budowaniu i przekształcaniu międzynarodowych organizacji, które w obecnej chwili kontynuuje w EIT+. Był dyrektorem w brytyjskim Ministerstwie Zdrowia (NHS) i Home Office. Zajmował się reformą czołowej agencji rozwoju gospodarki Szkocji- Scottish Enterprise. Ukończył International MBA w Anglii i częściowo w Dolinie Krzemowej.
Centrum EIT+ organizuje i prowadzi interdyscyplinarne prace badawcze w zakresie, biomedycyny, nanotechnologii, teleinformatyki oraz zapobiegania zmianom klimatycznym.W ramach centrum jest prowadzony Kampus Pracze - to priorytetowa inwestycja naukowo-technologiczna we Wrocławiu obejmująca kompleks budynków, w tym laboratoryjnych na obszarze 27 ha.
Piotr Ney krytycznie ocenia sytuacje w polskim szkolnictwie wyższym. Ocenianie prac naukowców tylko przez pryzmat publikacji i cytatów. Brak promocji działań dających się komercjalizować. Aby temu zaradzić, widzi szanse w powstawaniu takich przedsięwzięć jak EIT+ , czy krakowskiego LifeScience.
Pragnie do Wrocławia ściągnąć najlepszych światowych naukowców, aby jak najszybciej uzyskać efekty, gdyż jak mówi w wywiadzie „ Nie ma czasu czekać, aż pojawi się na polskim rynku ktoś, kto dobrze rokuje. Potem go szkolić, dać czas na zdobycie doświadczenia”. W odpowiedzi na pytanie: „czy naszym naukowcom będzie przykro, że nie chce korzystać z ich usług” uznaje że korzystanie z usług najlepszych światowych specjalistów jest szansą na zdobycie nowych doświadczeń, poszerzenie horyzontów dla naukowców pełnych energii i szukających życiowej szansy. Dodaje „Jest też szeroka pula wybitnych naukowców polskiego pochodzenia, którzy kiedyś stąd wyjechali. Teraz pracują na uczelniach i w przemyśle we wszystkich krajach świata. Będziemy ich kusić do powrotu i pracy dla nas.”
Za najlepszy przykład podaje Amerykańskie podejście do komercjalizacji. „ Doświadczeni inwestorzy, mocna sieć wsparcia ze strony uniwersytetów, naukowcy, którzy świetnie orientują się w świecie biznesu.” Na pytanie: jak to zrobić?, odpowiada sformułowaniem „You can’t”.
Rodakom radzi , aby przykładem osób pracujących w Dolinie Krzemowej: „wierzyli, iż przez ich pomysły i produkty mogą zmienić świat”. Uważa że w Polsce wzorem Brytyjczyków powinni studiować nie wszyscy, tylko ci, którym jest to potrzebne . Na koniec apeluje do władz: „ Jeśli Polska chce mieć silną gospodarkę, musi pomagać przedsiębiorcom, a nie im przeszkadzać”.
Opracowano na podstawie artykułu "Budujemy polskie Doliny Krzemowe”, "Gazeta Wyborcza" z dnia 24.08.2010 r.